Obserwatorzy

piątek, 1 lipca 2011

Torba na poprawę humoru...

Gdybym wiedziała jak odstresowujące i przyjemne jest pisanie postów na własnym blogu,to ten blog powstałby już baaaardzo dawno temu.Nie wiem czy tak będzie zawsze-mam nadzieję,że tak-ale na razie posty będą bardzo często na moim blogu umieszczane i będę to robiła z ogromną przyjemnością i nadzieją,że jeszcze ktokolwiek,oprócz mnie,będzie je czytał i oglądał:))))
Za oknem  zrobiła sie po prostu koszmarna pogoda,przypomina raczej jesień niż lato,w związku z tym,żeby było bardziej letnio i słonecznie torba,zrobiona dla Kasi i drugi egzemplarz dla mojej nastoletniej córki.Torba w sam raz na lato i na plażę,bo rozmiary ma ogromne i pomieści całą masę niezbędnych rzeczy,a kolorystycznie pasuje do wszystkiego,zresztą oceńcie same....


 
                                                                                       

2 komentarze:

  1. U mnie za oknem też jesień - leje, wieje, brrr. A torba prawdziwie słoneczna. A te paski to przyszyte czy przyfilcowane?

    OdpowiedzUsuń
  2. Plastusiu paski jak najbardziej przyfilcowane,igły nie widziały na oczy absolutnie:))))

    OdpowiedzUsuń