Obserwatorzy

niedziela, 30 października 2011

Szal....czyli chwila oddechu przed następnym płaszczem:)))

W ramach lekkiego odpoczynku od dużych form-następny płaszcz biega mi po głowie:)))-zrobiłam delikatny szal....Ja również,jak wiele filcomaniaczek,dałam się uwieść kwiatom i liściom-i powstał taki szaliczek.
Zrobiłam również czapkę,ale zanim ją pokażę muszę dorobić mitenki-ma być komplecik-i poszukać ładnej ceramiki,w związku z tym poczekam chyba  na Plastusię:))))Jej ceramika jest fantastyczna i mam nadzieję,że zgodzi się dla mnie coś zrobić:)))Jeszcze o tym nie wie:))),ale wszystko przed nią:))))Jolu pozdrawiam cieplutko:))))
Szal w kolorystyce bardzo delikatnej-szary z lekko fioletowymi i różowymi kwiatami-mazańcami:)))







Jak zwykle dziękuję za bardzo miłe komentarze,zapraszam do oglądania i pozdrawiam cieplutko:)))
Cdn.:)))

środa, 26 października 2011

płaszcz.....

W końcu zrobiłam płaszcz-pierwszy w życiu,no i zapewne nie ostatni:))))Chociaż robienie takiej dużej rzeczy wymaga ogromnego wysiłku fizycznego-nie obyło się bez pomocy męża przy wyciskaniu wody,coby nie utonąć-satysfakcja jest przeogromna:)))Oczywiście były i  komplikacje,inaczej byłoby za prosto:)))Chyba źle wymierzyłam formę,albo przeceniłam możliwości filcowania się wełny,w każdym bądź razie płaszcz wyszedł zdecydowanie za duży,mogłam się nim owinąć tak ze dwa razy,w związku z tym byłam zmuszona go rozciąć,trochę poobcinać z każdej strony i pozszywać:))))Od początku byłam nastawiona na taką ewentualność i jakoś mnie to nawet nie zdenerwowało:)))Zresztą uważam,że takie szwy na wierzchu kurtki czy płaszcza wyglądają bardzo fajnie.
Efekty mojej pracy poniżej:))))Płaszcz,jeszcze nie do końca zrobiony,bo szukam fajnych guzików-jak znajdę coś interesującego to doszyję:)))),ale muszę !!!!go już pokazać:)))
Zdjęcia nie są najlepsze,ale i pogoda nie ta i moje umiejętności  nie bardzo,no i jeszcze brak modelki....,jak mi się uda to w najbliższej przyszłości postaram się zrobić lepsze,a na razie.....







Mam nadzieję,że będzie się podobał nie tylko mnie:)))
Pozdrawiam cieplutko wszystkich odwiedzających:)))

czwartek, 20 października 2011

Odwiedziny,warsztaty i początki płaszcza:)))))

W zeszłym tygodniu przyjechały do mnie przesympatyczne dziewczyny-Ania z Bydgoszczy,Aga i Justyna.Nie było końca rozmowom i filcowaniu i rozmowom o filcowaniu i nie tylko:))))Były to bardzo pracowite dni,spędzone głównie w pracowni,ale za to wyjątkowo fajne i efektywne.
To prace Ani


ja uważam,że baaaardzo udane:))))

i kilka zdjęć z mojej pracowni w trakcie pracy i nie tylko:))))




Zdjęć tego co zrobiły Aga i Justyna oczywiście nie mam,bo z wrażenia zapomniałam o zdjątkach:))),ale Justyna już pokazała na swoim blogu kapelutki zrobione u mnie,niedługo pokaże marynarę(przynajmniej mam taką nadzieję),no i czekam na takie same zdjątka od Agi:))))
A ja,po tak miło spędzonych dniach, dostałam bodźca do dalszego działania i zaczęłam robić płaszcz-długi do ziemi-czyli coś co chodziło mi po głowie już od baaaaardzo dawna.Zaczęłam wczoraj,spędziłam w pracowni prawie cały dzień i jest szansa,że może dzisiaj uda mi się dokończyć:))))Po rozłożeniu wełna zajęła prawie cały mój stół i było co kulać:)))
A tutaj kilka wstępnych zdjęć,całość pokażę oczywiście po ukończeniu,wysuszeniu i dopieszczeniu:)))



Cieplutko wszystkich pozdrawiam,na przekór paskudnej pogodzie za oknem,życzę miłego dnia:))))

czwartek, 13 października 2011

Ocieplacze,niekoniecznie jesienne:))))

Bardzo dawno niczego nowego nie pokazywałam,ale-muszę się trochę usprawiedliwić-nie miałam czasu-ciągle coś się działo-byłam na dwóch cepeliadach,byłam u Plastusi-cudnie spędzony dzień-po prostu sama przyjemność i mam nadzieję na rewanż,bo przebywanie z tak fajną osobą daje bardzo dużo radości,nie mogłyśmy się nagadać:))))U mnie była na warsztatach bardzo sympatyczna Ania z Bydgoszczy:))))i jakoś ten czas przelatywał  nie wiadomo kiedy....
Oczywiście w tzw.międzyczasie filcowałam,ale części rzeczy nawet nie udało mi się sfotografować,jakoś tak za szybko znajdowały swoje właścicielki:)))
Generalnie robiłam ostatnio głównie szale i mitenki-chyba zdecydowanie nastał czas ocieplaczy jesiennych,co wcale mi się nie podoba,no ale....
To kilka próbek moich szalowych szaleństw:)))











I mitenki:)))




A tu marynarka robiona dla przyjaciółki-jeszcze mokra na stole i jedno zdjątko pstryknięte prawie w biegu na Kasi-też nie do końca suche:)))


Na koniec kwiat-pasek albo naszyjnik(w dwóch wersjach kolorystycznych),mnie podobał się baaardzo,ale mam tylko takie zdjęcia,bo niestety wyjątkowo szybko kwiaty znikły i koniecznie muszę sobie zrobić przynajmniej podobny dla siebie:)))


W przyszłym tygodniu mam zamiar ukulać płaszcz,bo nareszcie będę miała trochę czasu-efekty na pewno pokażę,ale nie obiecuję,że będzie to natychmiast,chociaż będę się starać:)))

Pozdrawiam wszystkich bardzo cieplutko i życzę udanego weekendu i bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa,które ostatnio usłyszałam:))))
Do zobaczenia w niedalekiej przyszłości:)))