Obserwatorzy

środa, 24 października 2012

Powarsztatowe torby....

Dlugo się zbieralam do zrobienia toreb i przetestowania nabytych na warsztatach z Renatą umiejętności...
Na początku nie mialam odpowiedniej welny,jak w końcu welenka do mnie dotarla ,zabraklo czasu,czyli zupelna normalka....podejrzewam,że wszystkie tak mamy...:)
W końcu się zebralam....wydawalo mi się,że wszystko pamiętam i nie będzie to takie trudne....no i dawno się tak nie pomylilam:))))
W trakcie pracy mialam same wątpliwości i ciągle mi się wydawalo,że coś robię nie tak.... ale w końcu jakoś poszlo!!!!
Oczywiście z pierwszej torby-z czerwonymi kwiatami- nie bylam zadowolona w ogóle,nastepna spodobala mi się już bardziej,a trzecia-pomarańczowa-lekko eksperymentalna- oczywiście jest dla mnie.
Na pewno będę jeszcze próbowala,bo pomyslów mam calą masę,ale to jak znajdę trochę więcej wolnego czasu,bo torby są bardzo,bardzo pracochlonne:))))






Pozdrawiam cieplutko wszystkich odwiedzających i dziękuje za przemile komentarze-to sama przyjemność je czytać:))))